Matamata

Matamata jest małym miasteczkiem, do którego można dojechać w 2 godziny z Auckland autostradą stanową nr 1. W jego pobliżu znajduje się pewna wyjątkowa farma. Farma, na której pozostał duch hobbitów po wykorzystaniu jej do kręcenia przez ekipę Petera Jacksona uroczych ujęć do ekranizacji „Władcy Pierścieni”. Farmę od 1978r. zajmuje rodzina Alexandrów, zajmująca się naturalnym wypasem owiec i bydła mięsnego. Na 500 hektarach trudno o przejawy cywilizacji – nie ma dróg, budynków ani linii wysokiego napięcia. Główny dochód zapewnia mięso i wełna pochodzące z 13000 owiec oraz 300 sztuk bydła. Właściciele własnoręcznie co 8 miesięcy strzygą owce. Pokazy czynności farmerskich (strzyżenie, karmienie butelką małych owieczek) są dodatkową atrakcją turystyczną, ale skupiają uwagę głównie młodszych uczestników. Jak każde miejsce będące żyłą złota, również i z tym związana jest anegdota godna historii Rockefellera. W 1998r. podczas półfinałów pucharu rugby, do drzwi skromnego farmera zapukało kilku... nie, nie krasnoludów, ale członków ekipy Petera Jacksona z prośbą o zgodę na kilkumiesięczne filmowanie na jego gruntach. Ian Alexander nie wiedział nawet czym jest ekranizowana książka ani czym władał jej tytułowy bohater, martwił się jedynie o zapewniającą pożywienie dla jego trzody trawę. W 3 lata później, po premierze pierwszej części trylogii, wietrząc niezły interes, założył biuro turystyczne Rings Scenic Tours. Bez żadnego inwestowania w reklamę, przyciągnął jak magnes setki turystów i fanatyków powieści Tolkiena. Obecnie strona internetowa firmy jest prowadzona w 8 językach, a rezerwacji należy dokonywać na kilka miesięcy wstecz. Ziemia należy do ojca i jego dwóch synów. Otoczona jest malowniczymi, łagodnymi, soczyście zielonymi wzgórzami, znajdują się na niej odbijające błękit nieba jeziorka oraz radośnie pluskający potok. Wypisz, wymaluj – idealne miejsce na wypoczynek i zabawę. Nikogo nie dziwi, że akurat te okolice zostały wybrane do zobrazowania tolkienowskiego Hobbitonu (dla przypomnienia: zachodnia ćwiartka Shire, miejsce zamieszkania Froda i Bilba Bagginsów). Zbudowanie planu filmowego trwało 9 miesięcy od marca 1999r. Ujęcia kręcono przez 3 miesiące od grudnia 1999r. w efekcie czego powstało kilkadziesiąt minut materiału filmowego. Wprawdzie zgodnie z umową, filmowcy rozebrali cały plan, ale ekipa firmy Alexandrów pieczołowicie stara się odtworzyć zastosowane elementy, dodając im realności (np. do norek będzie można wejść, podczas gdy sceny wewnątrz domu Bilba kręcono w studiu w Wellington). W tej chwili w łagodnych stokach pagórków można ujrzeć repliki 17 z 37 zbudowanych na potrzeby filmu, charakterystycznych białych drzwi. Wprawdzie brak pięknych kwiatów, zachęcających ławeczek i smużek dymu z kominów, ale i tak wrażenie jest piorunujące. Okolica wygląda bardzo podobnie jak w filmie, świetnie odwzorowuje obrazy powstające po lekturze Tolkiena w naszej własnej wyobraźni. Jest bajecznie! Zabawę psują nieco dodatkowe, niepasujące do klimatu atrakcje typu paintball, skok ze spadochronem czy lot helikopterem. Czy wierność filmowym krajobrazom jest warta wydania 8000 zł za 12 dni lub 300 zł za jednodniową wycieczkę po Hobbitonie? Ilość turystów odwiedzających Nową Zelandię wzrosła od czasu premiery filmu o 30 proc. Ponad 2 miliony turystów w 2006 roku mówią same za siebie.

01.12.2008. 12:11

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


2 + 4 =