Húsavík

Húsavík jest rybackim miasteczkiem na północy Islandii. Mieszka w nim ok. 2500 ludzi, ale przyciąga rocznie kilkakrotnie więcej turystów. W firmie rybackiej GPG-Fiskverkun znalazło zatrudnienie ponad 300 Polaków. Oprócz standardowych rozrywek, takich jak uroczy, 100-letni, drewniany kościółek, otwarty prawie przez całą dobę basen, puste plaże (niewielka to pociecha, gdyż temperatura wody wynosi max. 10 stopni), Muzeum Wielorybów, samochodowe safari, przejażdżki skuterami śnieżnymi, pola geotermalne, gorące źródła, serwowana w restauracjach salka (pyszna, tradycyjna zupa z owoców morza, oceniona przez Makłowicza na 7 w skali 1-10) czy możliwość bezpłatnego połowu pstrągów w jeziorze, Húsavík zapewnia nietypowe atrakcje. Znajduje się w nim największe w Europie centrum obserwacyjne wielorybów, od 10 lat otwarte również dla turystów. Z portu wypływa się tradycyjnymi łodziami rybackimi wraz z przewodnikiem. Rejs, w trakcie którego można porządnie zmarznąć, trwa 4 godziny i kosztuje ok. 200zł za osobę. Za to skuteczność spotkania wielorybów jest niemalże 100-procentowa. Ich występowanie jest związane z porami roku. W lecie można spotkać np. delfiny białonose, płetwale karłowate oraz humbaki. Obok portu znajduje się muzeum poświęcone tym ssakom. Ponieważ miasto położone jest tuż pod kołem podbiegunowym, w lecie występuje dzień polarny (można wyjść do pubu i wrócić, gdy będzie jeszcze jasno), a w zimie można podziwiać fantastyczne zorze. Niedawno ze stolicy kraju przeniesiono do Húsavík - jedyne tego typu na świecie - Muzeum Fallologiczne. Czynne jest od maja do września i w tym okresie przyciąga kilka tysięcy zwiedzających, z czego większy, 60-procentowy udział stanowią kobiety. Coraz więcej islandzkich szkół podstawowych i średnich organizuje swym uczniom wycieczki do tego interesującego miejsca. Przez 24 lata były nauczyciel historii, Sigurdur Hjartarson, zebrał 267 męskich organów reprodukcyjnych, należących do prawie wszystkich morskich i lądowych gatunków ssaków, które występują w Islandii (w tym: wieloryby, foki, morsy, a także niedźwiedź polarny), 19 tworów folklorystycznych (elfy, trolle, potwory morskie - pochodzenie eksponatów jest owiane aurą tajemniczości) oraz 27 gatunków zagranicznych. Muzeum otrzymało już zapewnienie o oddaniu po śmierci 4 organów przez ochotników ludzkich z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Islandii i USA (ten ostatni wysłał nawet potwierdzenie na piśmie oraz plastikowy model w skali 1:1). Pierwszym obiektem był penis byka, największy należy do płetwala błękitnego, największego zwierzęcia na świecie (okaz ma 170 cm długości i 70 kg wagi), a najmniejszy do chomika (2 mm, oglądany przez szkło powiększające). Większość jest darem rybaków, myśliwych lub biologów, kupiony został jedynie metrowy organ słonia. Prace badawcze Islandczyka obejmują również miejsce prącia w historii, sztuce i społeczeństwie, stąd obecność ok. 300 artystycznych dodatków i przedmiotów związanych z tą tematyką. Nie ulega wątpliwości, że mimo wysokich cen, niskich temperatur i kryzysu ekonomicznego, warto odwiedzić ten północny zakątek naszego kontynentu.

01.12.2008. 12:12

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


6 + 4 =