Haapsalu

Haapsalu do 1917r. nosiło starą nazwę Hapsal. Leży nad Bałtykiem, w zachodniej części kraju, liczy ponad 12 tysięcy mieszkańców. Jak wiele typowych miast nadmorskich posiada port, muzeum oraz rześkie powietrze. Dodatkowo może poszczycić się uzdrowiskiem borowinowym i wieloma imprezami kulturalnymi. O jego istnieniu wiemy od XIII wieku, z tego czasu pochodzą pozostałości zamku z gotyckim kościołem katedralnym. Na jego dziedzińcach z powodzeniem łączono pozornie przeciwstawne role: militarną i religijną. W ciągu setek lat burzliwej historii wiele razy był oblegany i palony, ale nie został całkowicie zniszczony – obecnie stanowi centrum kulturalne, w którym odbywają się festiwale, koncerty, pokazy filmowe, przedstawienia i zawody sportowe. Oprócz muzeum historycznego znajduje się w nim wieża obserwacyjna, z której można podziwiać niesamowicie rozległą panoramę. Od 200 lat miasto jest uzdrowiskiem nie tyle klimatycznym, co i błotnym. Terapie lecznicze odbywała elita Imperium Rosyjskiego, np. car Aleksander II i Piotr Czajkowski, który mógł w nim spokojnie komponować wspaniałą muzykę. Ponad stuletni dom Kuursaal, byłe uzdrowisko, w czasach komunizmu używane jako magazyn, jest obecnie restauracją, w której odbywają się koncerty i inne imprezy rozrywkowe. Drewniany budynek na wybrzeżu przetrwał w niezmienionej formie do dziś. Około 100 lat temu powstał w Haapsalu dworzec kolejowy, od ponad 10 lat już nieczynny. Ponieważ linią tą podróżowała często carska rodzina, dla odpowiedniej ochrony przed psikusami pogody stację zadaszono na odcinku 200 metrów, co dało jej tytuł najdłuższej zadaszonej stacji kolejowej w Europie. Podróżując po Estonii warto odwiedzać małe, nadmorskie miasteczka. Można w nich spokoju pospacerować po plaży, podreperować zdrowie i łyknąć trochę kultury, a ludzie są po prostu przemili.

01.12.2008. 12:13

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

* = wymagane pole

:

:

:


7 + 6 =