Antwerpia
Zima zbliża się wielkimi krokami, warto więc choć myślami wrócić do ciepłego, letniego okresu, gdy nogi same wyrywają się w podróże. W tym roku, chcąc nie chcąc, trafiłam do krainy czekoladą i piwem płynącej, Belgią zwaną i nie ukrywam,że zamierzam jeszcze nieraz tam wrócić.Drugim co do wielkości miastem w tymże kraju jest położona nad Skaldą Antwerpia, niegdyś najbogatsze miasto handlowe Europy. Miejsce kontrastów: z jednej strony zabytkowe kościoły, bogate muzea i diamenty, z drugiej stare, brudne, odpychające fabryki. Na każdym rogu widać i słychać Rubensa, to tutaj żył, tworzył i tu jest pochowany. Tutaj ma swoje własne muzeum. W gotyckiej katedrze Matki Boskiej znajdują się dwa jego tryptyki, co znacznie podwyża renomę słynnego miejsca. Na uwagę zasługuje XV-wieczny kosciół św. Jakuba, w którym to właśnie znajduje się kaplica grobowa Rubensa; kosciół św. Pawła i św. Karola Boromeusza. W Królewskim Muzeum Sztuk Pięknych zobaczyć możemy m.in. dzieła Van Dycka. Frans Halsa i Jana Breugela.
Wybierając się na spacer wzdłuż Skaldy, nie sposób przegapić XII- wiecznej fortecy Steen. A skoro już jesteśmy nad rzeką nie omieszkam wspomnieć o tym, iż Antwerpia jest najważniejszym belgijskim miastem portowym. Mają tu swoje zakłady wielkie firmy, takie jak: niemiecki Bayer, Degussa i BASF, belgijski Solvey, amerykański Monsanto i rosyjska Nafta.
Bardziej ukulturalnionych zapraszam na Akademię Sztuk Pięknych, do Konserwatorium Królewskiego, Muzeum Morskiego i Instytutu Medycyny Tropikalnej.
01.12.2008. 13:25
Brak komentarzy
Dodaj komentarz
* = wymagane pole